Ilu Polaków korzysta z medycyny estetycznej?

back Zobacz pozostałe nasze sondaże

Polacy wciąż patrzą na medycynę estetyczną z dystansem. Większość nigdy z takich zabiegów nie korzystała i nie zamierza tego robić w najbliższym czasie. Młodsi mieszkańcy dużych miast traktują natomiast zabiegi medycyny estetycznej jako po prostu element stylu życia.

Badanie przeprowadzono od 2 do 7 lipca 2026 r. techniką CAWI na panelu badanie-opinii.pl, na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Polski, ze względu na płeć, wiek i województwo.

 

Ilu Polaków korzysta z medycyny estetycznej?

Już więcej niż co piąty mieszkaniec Polski (21,3% badanych) deklaruje, że choć raz skorzystał z zabiegu medycyny estetycznej, przy czym 78,7% pytanych twierdzi, że nigdy nie korzystali.

Warto podkreślić, że kobiety mają nieco większe doświadczenie z tego typu procedurami. 24,2% z nich deklaruje, że korzystały z zabiegów, wobec 18,1% mężczyzn. Z drugiej strony ponad trzy czwarte zarówno kobiet, jak i mężczyzn pozostaje poza rynkiem medycyny estetycznej (kobiety 75,8%, mężczyźni 81,9%).

 

Sporadycznie, ale kobiety chętniej

Wśród osób, które przynajmniej raz były u specjalisty (N=213), przeważa model „epizodyczny”: 38,0% skorzystało z zabiegu tylko raz w życiu, a 46,9% robi to sporadycznie – raz na kilka lat lub od czasu do czasu. Jedynie 15,0% badanych deklaruje regularne korzystanie, np. raz lub kilka razy w roku.

 

Regularne korzystanie częściej deklarują kobiety (20,5%) niż mężczyźni (7,0%), co sugeruje istnienie segmentu klientek traktujących zabiegi jak profilaktyczną inwestycję w wygląd. Dla mężczyzn zabiegi estetyczne to działanie raczej sporadyczne (dla połowy - od czasu do czasu) czy jednorazowe (43,0%).

 

Typy zabiegów

Najpopularniejszym obszarem medycyny estetycznej są zabiegi na twarz i ciało o charakterze nieinwazyjnym lub mało inwazyjnym – liftingi, botoks, kwas hialuronowy, mezoterapia, peelingi chemiczne. Na tego typu procedury wskazuje aż 69,0% osób, które korzystały z medycyny estetycznej. Laseroterapia i technologie high-tech (usuwanie zmian skórnych, blizn, przebarwień, zamykanie naczynek) deklaruje 33,3% badanych z tej grupy. Zabiegi stricte chirurgiczne – plastyka nosa, powiek, korekta uszu, liposukcja – pozostają niszowe, choć zauważalne (15,0%), podobnie jak ginekologia/urologia estetyczna i zabiegi trychologiczne (po 7,0%).

 

Kobiety są bardziej skoncentrowane na twarzy i ciele: 73,2% korzystających wskazuje zabiegi nieinwazyjne/mało inwazyjne, wobec 62,8% mężczyzn. Panowie częściej niż panie deklarują natomiast chirurgię plastyczną (20,9% do 11%) i leczenie łysienia lub trychologię (14% do 2,4%).

 

Coraz młodszy klient medycyny estetycznej

Najciekawsze różnice widać w układzie pokoleniowym. Najbardziej zaskakujące jest to, że wśród najmłodszych dorosłych (18–29 lat) odsetek korzystających z zabiegów medycyny estetycznej wynosi aż 30,4%. Co ciekawe wysokie zainteresowanie utrzymuje się u respondentów do 50 roku życia. 27,6% osób w wieku od 30 do 39 lat oraz 25,4% w wieku  od 40 do 49 lat choć raz skorzystało z zabiegów. Wraz z wiekiem korzystanie wyraźnie spada: w grupie powyżej 60 lat już tylko 13,2% ma takie doświadczenie, a 86,8% nigdy nie poddało się zabiegowi.

 

Między samoakceptacją a ceną

Głównym powodem, dla którego uczestnicy sondażu nie zamierzają korzystać z zabiegów medycyny estetycznej jest deklarowana akceptacja własnego wyglądu. 72,5% osób, które nie planują zabiegów, wskazuje odpowiedź: „nie mam takiej potrzeby – akceptuję swój wygląd takim, jaki jest”.

 

Koszty finansowe zajmują drugie miejsce (27,8%), a dalej pojawiają się bardziej jakościowe bariery: przekonanie o sztuczności efektu (20,7%), obawa przed powikłaniami i nieudanym zabiegiem (18,9%), brak zaufania do osób wykonujących zabiegi (9,9%) oraz brak czasu/inne priorytety (6,7%).

Te odpowiedzi różnią się znacząco ze względu na płeć. Kobiety częściej niż mężczyźni wskazują wysokie koszty (36,3% do 20,1% kobiet) oraz obawę przed powikłaniami (25,3% mężczyzn i 13,1% kobiet). Mężczyźni częściej deklarują po prostu brak potrzeby (78,4% i 66% u kobiet), co sugeruje, że dla wielu z nich idea poprawiania wyglądu w gabinecie jest kulturowo mniej oswojona.

 

Perspektywy rozwoju rynku w horyzoncie roku są raczej umiarkowane. Tylko 7,6% badanych deklaruje, że „zdecydowanie” lub „raczej” zamierza skorzystać z zabiegów medycyny estetycznej w ciągu najbliższych 12 miesięcy (0,5% „zdecydowanie tak”, 7,1% „raczej tak”). Ponad połowa próby (57,8%) mówi „zdecydowanie nie”, a 22,1% – „raczej nie”, co oznacza, że blisko 80% respondentów nie widzi potrzeby takich zabiegów. Pytanie zostało zadane osobom, które nigdy nie korzystały z jakiegokolwiek zabiegu z zakresu medycyny estetycznej. Warto jednak zwrócić uwagę na grupę „niezdecydowanych”, gdyż 12,5% badanych odpowiada „trudno powiedzieć, jeszcze nie wiem”. To właśnie w tej grupie kryje się potencjalny „rezerwuar wzrostu”.

 

Spór o estetyzację życia

Gdy badani proszeni są o ogólną ocenę zjawiska rosnącej popularności medycyny estetycznej w Polsce, dominują odpowiedzi neutralne. Dokładnie 50,8% ankietowanych ocenia zjawisko „ani pozytywnie, ani negatywnie”, 18,7% – „raczej negatywnie”, a 9,3% – „zdecydowanie negatywnie”, co razem daje nieco ponad jedną czwartą krytyków.

 

Z drugiej strony 16,6% badanych ocenia rosnącą popularność „raczej pozytywnie”, a 4,6% – „zdecydowanie pozytywnie”, czyli łącznie około 21% respondentów ocenia pozytywnie rozwój medycyny estetycznej.

 

Od kultury wstydu do normalizacji zabiegów

Blok pytań o postrzeganie medycyny estetycznej ujawnia ambiwalentną kulturę społecznego mówienia o zabiegach. Z jednej strony 73,8% osób korzystających z zabiegów nie ma problemu, by otwarcie mówić o tym bliskim i znajomym: 42,3% „raczej się zgadza”, a 31,5% „zdecydowanie się zgadza” z tym stwierdzeniem.

 

Z drugiej strony aż 37,1% respondentów uważa, że w ich środowisku korzystanie z medycyny estetycznej nadal jest tematem, który woli się zachować w tajemnicy („raczej się zgadzam” – 27,2%, „zdecydowanie się zgadzam” – 9,9%, pytanie 9.02 × ogółem). Jednocześnie podobny odsetek (35,2%) nie zgadza się z tezą o „temacie tabu”, co pokazuje, że Polska jest dziś krajem jednocześnie przenikniętym zabiegami estetycznymi i wciąż podzielonym co do tego, czy należy o nich mówić publicznie.

 

Komentarz

Ogólnopolski sondaż o medycynie estetycznej pokazuje ciekawy paradoks: z zabiegów korzysta dotąd już co piąty dorosły mieszkaniec Polski oraz prawie 80% nie planuje wizyty w gabinecie w najbliższym roku, ale jednocześnie ponad połowa społeczeństwa ocenia rosnącą popularność tych usług neutralnie, bez entuzjazmu i bez demonizowania. W danych widać wyraźny profil klienta – młodsze i średnie roczniki, kobiety, mieszkańcy dużych miast z wyższym wykształceniem i lepszymi dochodami – oraz silne bariery: akceptacja własnego wyglądu („nie mam takiej potrzeby”) i wysokie koszty, zwłaszcza w oczach kobiet bardziej świadomych ryzyk i efektów „sztuczności”. Rynek rośnie więc głównie w wąskim segmencie. W obiegu publicznym o wykonanych zabiegach można mówić, ale spora część badanych wciąż woli korzystanie z medycyny estetycznej dyskretnie przemilczeć.
 

Realizacja badania:
2026.07.22

Próba badawcza:
Ogólnopolska, n = 1000

Pełna wersja raportu:
Pobierz
Wielkość pliku: 2,6 MB

Skontaktuj się z naszym specjalistą w celu uzyskania dostępu do pełnej wersji raportu.

Dr Monika Jaremków

Dr Monika Jaremków

Dyrektor ds. B+R
Tel.: (+48) 534 702 007
badania@biostat.com.pl

Zobacz inne

Zobacz wszystkie raporty rynkowe
Zapraszamy przedstawicieli mediów do publikacji wyników sondaży. Wszystkie sondaże opublikowane w serwisie są otwarte do dalszych publikacji (prosimy o podanie CRB BioStat jako źródła danych).
Zadzwoń do nas Napisz