Polacy o wypadaniu włosów: to już nie tylko problem lustra.
Łysienie w Polsce przestaje być tematem, który można zamknąć w rubryce „uroda”. Wyniki badania przeprowadzonego przez CBR Biostat pokazują, że łysienie i wypadanie włosów funkcjonują jednocześnie jako problem estetyczny, zdrowotny i psychologiczny. Dla jednych pozostaje naturalnym elementem starzenia, dla innych staje się problemem zdrowotnym i psychologicznym. Kobiety wyraźnie częściej widzą w nim zagrożenie dla pewności siebie i częściej szukają profesjonalnej pomocy. Mężczyźni częściej oswajają łysienie jako naturalne i deklarują większą gotowość do pozostawienia sprawy bez działania.
Sondaż zrealizowano techniką CAWI od 30 września do 4 października 2026 roku na próbie 1000 dorosłych Polaków, reprezentatywnej ze względu na płeć, wiek i miejsce zamieszkania.
Łysienie i wypadanie włosów nie są zjawiskiem marginalnym. 61,3% badanych zauważyło w ostatnim roku przynajmniej jeden problem dotyczący włosów lub skóry głowy.
Społeczne znaczenie włosów jest znacznie większe, niż sugerowałoby uproszczenie, że chodzi wyłącznie o wygląd. 70,7% badanych dostrzega wpływ łysienia na samoocenę, 59,7% na relacje partnerskie, 59,0% na komfort podczas zdjęć i nagrań, a 47,5% na sytuacje zawodowe.
Kobiety częściej widzą w łysieniu problem zdrowotny, częściej wiążą je z obniżeniem pewności siebie, częściej dostrzegają wpływ na relacje i życie społeczne, częściej szukają informacji i częściej wybierają kontakt z lekarzem. Mężczyźni częściej traktują łysienie jako naturalny etap starzenia, jako cechę potencjalnie atrakcyjną i jako problem, którego nie zawsze trzeba rozwiązywać.
Młodsi są bardziej wrażliwi na społeczne konsekwencje utraty włosów, mocniej wiążą je z własnym wizerunkiem, częściej korzystają z internetu i trychologów, a także deklarują większą gotowość do wydawania pieniędzy. Starsi częściej akceptują łysienie i rzadziej postrzegają je jako problem.
Polacy w dużej mierze zgadzają się, że nasilone wypadanie włosów powinno skłonić do konsultacji lekarskiej, a leki zalecone przez lekarza uznają za najskuteczniejszą metodę spośród ocenianych. Mimo to tylko 31,7% deklaruje, że lekarz będzie ich pierwszym wyborem.
38,7% respondentów deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie zauważyło u siebie żadnego z problemów dotyczących włosów lub skóry głowy. 61,3% wskazało przynajmniej jeden problem. Najczęściej wskazywanym problemem dotyczącym włosów jest przerzedzanie się włosów — na co wskazało 17,0% ankietowanych, nasilone wypadanie — u 16,2%, łupież, świąd lub podrażnienie skóry głowy — również 16,2%, a także osłabienie, łamliwość lub suchość włosów — 14,9%.

Kobiety i mężczyźni nie różnią się zasadniczo tym, czy w ogóle zetknęli się z problemami włosów, lecz raczej tym, jakiego rodzaju problemy zauważają. Nasilone wypadanie włosów deklaruje 22,7% kobiet i tylko 9,1% mężczyzn. Jeszcze większa różnica pojawia się przy osłabieniu, łamliwości lub suchości włosów: 21,3% kobiet wobec 7,8% mężczyzn. Z kolei na cofanie linii włosów uskarża się 12,4% mężczyzn wobec 5,7% kobiet, natomiast na łysienie plackowate lub miejscowe ubytki włosów 9,5% mężczyzn i 3,4% kobiet.
68,7% badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że wypadanie włosów może istotnie obniżać pewność siebie.
Z tezą o wpływie wypadania włosów na pewność siebie zgadza się 79,6% kobiet, ale tylko 56,6% mężczyzn. Szczególnie mocno kontrastuje odpowiedź „zdecydowanie się zgadzam”: 36,6% kobiet wobec 19,2% mężczyzn.

Jeszcze mocniej wybrzmiewa przekonanie, że nagłe lub nasilone wypadanie włosów powinno być sygnałem do konsultacji z lekarzem — zgadza się z tym w sumie 79,1% respondentów.

73,8% Polaków uważa, że o łysieniu kobiet mówi się zbyt rzadko i zbyt mało otwarcie. Wśród kobiet odsetek zgadzających się sięga 81,0%, natomiast wśród mężczyzn 65,9%. Co istotne, aż 43,4% kobiet wybiera odpowiedź „zdecydowanie się zgadzam”, podczas gdy w grupie mężczyzn jest to 26,9%.
To jeden z najmocniejszych obrazów całego badania: problem włosów jest przez kobiety częściej postrzegany jako temat wymagający nazwania i społecznego oswojenia.

Wśród kobiet 44,8% nie zgadza się ze stwierdzeniem, że utrata włosów jest przede wszystkim problemem estetycznym, a wśród mężczyzn tylko 21,5%. Z kolei za estetycznym charakterem problemu opowiada się 41,7% mężczyzn i 23,8% kobiet.

79,1% Polaków uważa, że nagłe lub nasilone wypadanie włosów powinno skłonić do konsultacji z lekarzem, ale wśród kobiet jest wyraźnie wyższy i wynosi 85,0%, zaś wśród mężczyzn 72,6%. W praktyce oznacza to, że kobiety częściej łączą problem włosów ze zdrowiem i potrzebą profesjonalnej diagnostyki.

Najczęściej wskazywanym określeniem opisującym odczucia respondentów wobec łysienia jest „naturalny element starzenia się” — 41,4%. Niewiele mniej osób wskazuje „problem zdrowotny, który warto diagnozować” — 38,9%. 34,1% uważa łysienie za źródło obniżonej pewności siebie, a 28,0% za zjawisko silnie uwarunkowane genetycznie.
Znacznie rzadziej respondenci określają łysienie jako temat wstydliwy lub krępujący — 18,0%. 14,0% uważa je za cechę, która może być atrakcyjna, a 18,6% deklaruje, że nie widzi w łysieniu żadnego problemu.

Różnica płci jest wyraźna: łysienie jako naturalny element starzenia wskazuje 49,3% mężczyzn i 34,3% kobiet. Najbardziej wyraziste są różnice dotyczące zdrowotnego charakteru łysienia oraz jego wpływu na poczucie własnej wartości. Za problem zdrowotny, który warto diagnozować uważa łysienie 53,5% kobiet, ale tylko 22,7% mężczyzn. Mężczyznom częściej kojarzy się z naturalnym procesem starzenia, kobietom — z problemem zdrowotnym wymagającym uwagi.
Źródłem obniżonej pewności siebie jest łysienie dla 41,1% kobiet wobec 26,3% mężczyzn.
To temat wstydliwy lub krępujący dla 22,3% kobiet i 13,3% wśród mężczyzn. Cechą, która może być atrakcyjna okazuje się dla 20,4% mężczyzn wobec 8,2% kobiet.
27,2% mężczyzn deklaruje, że nie widzi w łysieniu żadnego problemu, podczas gdy wśród kobiet jest to 10,9%.

Jeżeli szukać jednej sfery życia, w której Polacy najbardziej widzą konsekwencje łysienia, jest nią samoocena i pewność siebie. 70,7% ogółu badanych uważa, że łysienie wpływa na samoocenę — 44,3% wskazuje odpowiedź „raczej wpływa”, a 26,4% „bardzo silnie wpływa”. Wśród kobiet wskaźnik ten rośnie do 81,9%, a wśród mężczyzn wynosi 58,3%. Nie jest to zatem wyłącznie historia o włosach. To także historia o obrazie własnej osoby. Wyniki pokazują więc coś znacznie poważniejszego niż zwykłą dyskomfortową zmianę wyglądu. Dla części badanych włosy mogą mieć znaczenie dla funkcjonowania społecznego, relacji, aktywności zawodowej i gotowości do obecności w przestrzeni publicznej.
Na które obszary życia może wpływać łysienie lub nasilone wypadanie włosów?

Wpływ na relacje partnerskie i randkowanie dostrzega 67,8% kobiet i 50,7% mężczyzn.

W sumie 56,2% kobiet zauważa wpływ łysienia na kontakty towarzyskie, wobec 34,9% mężczyzn.

Związek z komfortem podczas robienia zdjęć lub nagrań wskazuje 68,6% kobiet i 48,4% mężczyzn. Sama ocena „bardzo silnie wpływa” wynosi 26,3% u kobiet i 10,7% u mężczyzn.

Sytuacje zawodowe, np. rozmowy rekrutacyjne lub wystąpienia mogą wyglądać inaczej, w związku z łysieniem, zdaniem 59,0% kobiet i 34,7% mężczyzn.

Wpływ na chęć uczestnictwa w wydarzeniach społecznych widzi 52,6% kobiet i 35,2% mężczyzn.

66,5% ogółu uważa, że łysienie wpływa także na wydatki związane z wyglądem i zdrowiem (takie, jak na pielęgnację, suplementy, leczenie lub zabiegi). Wśród kobiet odsetek wynosi 78,5%, wśród mężczyzn 53,3%. To bardzo ciekawa zależność: w grupie, która mocniej odczuwa problem psychologicznie, pojawia się także większa gotowość do ponoszenia jego kosztów.

Jeśli płeć jest najważniejszym czynnikiem różnicującym stosunek do włosów, wiek pokazuje, jak zmienia się ten stosunek w ciągu życia. Dane zdecydowanie wskazują, że dla młodszych Polaków włosy są bardziej „widoczne” jako problem.

Nasilone wypadanie włosów deklaruje 23,0% osób w wieku 18–29 lat, 22,1% w wieku 30–39 lat, 18,3% w wieku 40–49 lat, 15,4% w wieku 50–59 lat i tylko 8,9% osób w wieku 60+. Nadmierne przetłuszczanie się włosów Tym mniejsze ma znaczenie, im starsi respondenci. O ile przetłuszczanie zauważa około 21% w grupach 18–39 lat, to w grupie powyżej 60 lat już tylko 6,8%.
Żadnego problemu z włosami nie zauważa w grupie 18–29 lat 26,4% badanych, a w grupie powyżej 60 lat aż 51,7%. Może to oznaczać zarówno mniejsze występowanie części problemów, jak i większą akceptację zmian włosów wraz z wiekiem.
Akceptacja łysienia rośnie wraz z wiekiem. Ze stwierdzeniem, iż Osoba łysa może być równie atrakcyjna jak osoba z gęstymi włosami, zgadza się 65,0% osób w wieku 18–29 lat, 65,7% w wieku 30–39 lat, 68,0% w wieku 40–49 lat, 75,8% w wieku 50–59 lat i 72,0% osób w wieku 60+.

Wpływ łysienia na samoocenę deklaruje około 80% badanych w grupach 18–29 i 30–39 lat, około 66–67% w grupach 40–59 lat i 64,9% w grupie 60+. Największa jest różnica w odpowiedzi „bardzo silnie wpływa”: 39,2% w wieku 18–29 lat wobec 20,6% w wieku 60+.

Wpływ łysienia na komfort robienia zdjęć lub nagrań deklaruje 66,2% młodych dorosłych w wieku 18–29 lat i 50,5% osób powyżej 60 lat. Także tu młodsze pokolenia wydają się bardziej wrażliwe na społeczny wymiar wyglądu.

Ocena skuteczności poszczególnych sposobów radzenia sobie z wypadaniem włosów tworzy hierarchię, która jest dość jednoznaczna. Polacy najwyżej oceniają metody związane z leczeniem i profesjonalną interwencją, niżej zaś kosmetyczne i czysto wizerunkowe sposoby radzenia sobie z problemem.
Najwyżej ocenianym działaniem w związku z wypadaniem włosów jest stosowanie leków zaleconych przez lekarza, w sumie 68,3% respondentów uważa ją za skuteczną. Wśród kobiet aż 76,4%, wśród mężczyzn 59,4%. Zabiegi medycyny estetycznej, przeszczep włosów lub mikropigmentacja skóry głowy są akceptowane przez 63,0% respondentów.
58,9% badanych uznaje za skuteczną zmianę diety lub sposobu odżywiania. Wśród kobiet jest to 67,8%, a wśród mężczyzn 49,1%. 54,2% ankietowanych ocenia suplementy pozytywnie, ale różnica płci jest wyraźna: 63,2% kobiet wobec 44,2% mężczyzn. Stosowanie preparatów przeciw wypadaniu włosów uznaje za skuteczne ogółem 52,3%. Wśród kobiet jest to 58,7%, wśród mężczyzn 45,3%.
Zmiana fryzury, golenie głowy, noszenie nakryć głowy, peruki lub systemu włosów jest pozytywnie oceniana przez 39,1% respondentów. Zmianę szamponu, odżywki lub innych kosmetyków za skuteczne uważa 38,9% respondentów.

Za najbardziej wiarygodne źródła informacji o wypadaniu włosów i łysieniu uczestnicy badani uważają w pierwszej kolejności dermatologa (62,3% wskazań), a także trychologa (50,3%). Do innych wiarygodnych źródeł informacji w tej kwestii respondenci zaliczają ponadto lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (21,1%) oraz fryzjera (19,5%).
Co ciekawe, trychologa wskazuje 59,5% osób w wieku 18–29 lat i 61,3% w grupie 30–39 lat. Wśród osób 50–59 lat odsetek spada do 40,9%, a w grupie powyżej 60 lat do 42,8%. Z kolei kobiety znacznie częściej niż mężczyźni uznają trychologa za wiarygodne źródło informacji: 63,2% wobec 36,0%. Jednocześnie kobiety rzadziej mówią, że w ogóle nie szukają informacji: 10,1% wobec 18,1% mężczyzn.

Wydatki na włosy są jednak znacznie bardziej umiarkowane niż mogłaby sugerować duża waga problemu. 23,1% respondentów nie chce wydawać na ten cel nic. 18,9% deklaruje najwyżej 50 zł, 30,1% — od 51 do 100 zł, a 21,0% — od 101 do 200 zł. Tylko 6,9% deklaruje gotowość wydania ponad 200 zł miesięcznie.
Łącznie 72,1% Polaków jest gotowych przeznaczyć na ten cel najwyżej 100 zł miesięcznie.
W grupie kobiet 16,0% nie chce wydawać nic, natomiast wśród mężczyzn 30,9%. Oznacza to, że jakąkolwiek kwotę jest gotowych przeznaczyć 84,0% kobiet i 69,1% mężczyzn.
Wniosek jest wyraźny: rynek usług i produktów związanych z włosami ma w Polsce spory potencjał, ale dla większości konsumentów jest to rynek umiarkowanych wydatków, a nie kosztownych terapii.

Zauważywszy u siebie wyraźne wypadanie włosów, 31,7% respondentów umówiłoby konsultację lekarską. Kolejnych 16,5% najpierw poszukałoby informacji w internecie, 15,8% kupiłoby kosmetyk, suplement lub preparat bez recepty, a 9,4% skonsultowałoby się z fryzjerem/fryzjerką lub trychologiem. 8,5% zaakceptowałoby zmianę i nie podejmowało żadnych działań, a 11,1% nie potrafi wskazać pierwszej reakcji.
Ankietowani Polacy deklarują wysokie zaufanie do leczenia i przekonanie, że nasilone wypadanie włosów powinno prowadzić do konsultacji lekarskiej, ale w praktyce pierwszym krokiem do lekarza poszłaby tylko około jedna trzecia badanych.
Kobiety wyraźnie częściej wybrałyby lekarza: 37,5% wobec 25,3% mężczyzn. Częściej kupiłyby też preparat bez recepty — 20,2% wobec 10,9%. Z kolei mężczyźni częściej zaczęliby od internetu — 20,2% wobec 13,1% kobiet — oraz częściej zaakceptowaliby zmianę bez podejmowania działań: 14,9% wobec zaledwie 2,7% kobiet.

Najciekawszym aspektem badanie jest zaś zmiana sposobu opowiadania o łysieniu. To nie tylko historia o atrakcyjności. To także historia o poczuciu własnej wartości, relacjach, pracy, obecności na zdjęciach, gotowości do kontaktu z lekarzem i o tym, jak różnie kobiety i mężczyźni radzą sobie ze zmianą wyglądu.
Dla części badanych Polaków to naturalny etap życia, dla innych — sygnał, który powinien prowadzić do konsultacji lekarskiej. Jeszcze inni widzą przede wszystkim zagrożenie dla samooceny. Za tymi deklaracjami kryją się wyraźne różnice społeczne. Kobiety częściej traktują wypadanie włosów jako problem zdrowotny i częściej dostrzegają jego wpływ na psychikę oraz codzienne funkcjonowanie. Mężczyźni znacznie częściej deklarują akceptację łysienia i gotowość do pozostawienia problemu bez działania. Z kolei wiek wyraźnie zmienia sposób patrzenia na włosy: młodsi Polacy silniej odczuwają społeczne konsekwencje ich utraty, podczas gdy wraz z wiekiem rośnie akceptacja łysienia jako części życia. Łysienie jest obecnie nie tyle problemem estetycznym, ile społecznym i zdrowotnym tematem, o którym coraz trudniej mówić wyłącznie w kategoriach wyglądu. Wielu ankietowanych nie chce wyłącznie „ładniejszych włosów”. Coraz częściej chce odpowiedzi na pytanie, dlaczego włosy wypadają i co naprawdę można z tym zrobić.
Dr Sebastian Musioł
- ekspert ds. metodologii w Centrum Badawczo-Rozwojowym Biostat
Realizacja badania:
2026.10.28
Próba badawcza:
Ogólnopolska, n = 1000
Pełna wersja raportu:
Pobierz
Wielkość pliku:
7 Mb

Dr Monika Jaremków
Dyrektor ds. B+R
Tel.: (+48) 534 702 007
badania@biostat.com.pl